Boeing's most active 737 MAX aircraft is the MAX 8 variant, with the MAX 9 coming in second and the MAX 8-200 coming in last with the fewest in operation. The 737 MAX 200, the high-density version of the 737 MAX 8, was launched in September 2014 with the hope of being a 'gamechanger'.
Boeing's 737 Max was grounded for 20 months, the longest in aviation history, following two deadly crashes blamed in part on an automated flight-control system.
Boeing 737 jest najpopularniejszym samolotem pasażerskim odrzutowym na świecie. W całej historii przemysłu lotniczego samolotów pasażerskich, żaden model tego pojazdu nie został wydany więcej niż różne modyfikacje Boeinga 737. Historia Boeing 737 Historia lotów samolotów odrzutowych Boeing 737 rozpoczęła się w 67. roku dwudziestego wieku wraz z wydaniem pierwszej modyfikacji Boeinga 737-100 i trwa do dnia dzisiejszego, wcielając się w modyfikację nowej generacji 737-900ER. Jednak historia modelu 737 zaczęła się jeszcze wcześniej. W lutym 1965 r. Znany na całym świecie producent samolotów Boeing ogłosił decyzję o stworzeniu samolotu transportowego do lotów na krótkich dystansach, wyposażonego w dwa silniki turbowentylatorowe. Niemal natychmiast po tym ogłoszeniu, równie znane niemieckie linie lotnicze Lufthansa ogłosiły, że podpisały umowę na zakup 21 samolotów Boeinga 737. Początkowo miał on zaprojektować samolot o pojemności 60-85 pasażerów, ale po negocjacjach i podpisaniu umowy z Lufthansa a / k, firma Boeing zdecydowała się na zwiększenie pojemności pasażerskiej do 100 osób, odpowiednio, w oparciu o nowe warunki, wybrano dłuższą długość kadłuba. Po raz pierwszy Boeing 737 wystartował w niebo dwa lata później - 9 kwietnia 1967 roku, a miesiąc później Boeing 737-10, należący do Lufthansy, odbył lot startowy. Historia modyfikacji Boeinga 737-500 Na początku 1988 roku stało się jasne, że działanie najpopularniejszego wówczas Boeinga 737-200 będzie mocno ograniczone ze względu na fakt, że nie spełnia on wszystkich nowych wymagań dotyczących hałasu. Projekt nowego samolotu otrzymał oznaczenie 737-500, był to zastąpienie przestarzałego modelu 737-200. Równolegle z obniżeniem poziomu hałasu zdecydowano o zwiększeniu liczby miejsc w klasie ekonomicznej o 15% (tj. Do 132 miejsc). Oficjalnie projekt rozwoju modyfikacji 737-500 rozpoczął się w maju 1987 r. Po tym, jak firma Boeing otrzymała 73 zamówienia na samolot nowego ulepszonego modelu. Testy lotnicze Boeinga 737-500 rozpoczęły się pod koniec czerwca 1989 r., Aw lutym następnego roku nowy samolot pasażerski otrzymał certyfikat klasy FAA. W 1991 roku 2000 linia lotnicza z linii Boeing 737 zjechała z linii montażowej, firma Lufthansa stała się właścicielem jubileuszowego samolotu pasażerskiego. Charakterystyka techniczna samolotu pasażerskiego Specyfikacje i schemat Boeing 737-500 zostały ulepszone w porównaniu z poprzednią modyfikacją 737-200. Aby zapewnić poziom hałasu zgodnie z rozdziałem 3 ICAO, statek powietrzny jest wyposażony w dwa dynamiczne silniki turboodrzutowe CFM56, które zostały zaprojektowane specjalnie dla samolotów latających na długich dystansach. Cechą tych silników jest to, że strumień powietrza przepływa wokół turbiny i absorbuje gwizdy reaktywnego hałasu na wylocie. Wymiary samolotu: długość - 31000 mm, wysokość - 11130 mm, rozpiętość skrzydeł - 28870 mm. Maksymalny zasięg dla pasażerów i bagażu wynosi 5550 km, deklarowana prędkość przelotowa wynosi 910 km / h. Samolot jest obsługiwany przez 2 pilotów korzystających z cyfrowego zestawu awioniki EFIS. Dzięki wielofunkcyjnym sterownikom sterowanie samolotem jest tak automatyczne, jak to tylko możliwe. W Boeing 737-500 wprowadzono zasadę "ciemnego kokpitu", która znacznie zmniejsza stres fizyczny i psychiczny u pilotów. Kabina ma możliwość zainstalowania systemu nawigacji satelitarnej GPS. Kabina samolotu Pomimo stosunkowo małych rozmiarów samolotu Boeing 737-500 jest dość obszerny, jego długość wynosi 21,7 metra, jego wysokość to 2,13 metra, a szerokość 3,52 metra. Jedną z głównych cech Boeinga 737-500 jest najwyższy poziom izolacji akustycznej. Pojemność pasażerska samolotu wynosi 108-138 osób (w zależności od liczby miejsc w klasie biznes w danym locie). Powyższe zdjęcie przedstawia schemat Transaero Boeing 737 500. Niebieska strefa to strefa możliwych miejsc klasy biznesowej (liczba ta może wynosić od 2 do 12). W szeregach klasy biznesowej jest ustawiona na 4 miejsca z rzędu (2 po każdej stronie przejścia). Należy zauważyć, że w 5. rzędzie nie ma okna. Strefa żółto-zielona to tak zwane miejsce ekonomiczne plus, tutaj jest 6 miejsc siedzących, ale pod względem komfortu rzędy te są wyceniane powyżej klasy ekonomicznej. W tej strefie należy zwrócić uwagę na ósmy i dziewiąty rząd - w 8. rzędzie oparcia nie opierają się, aw 9 miejsce będzie dodatkowa przestrzeń na nogi. Strefa zielona to standardowa klasa ekonomiczna. Najbardziej niewygodne miejsca znajdują się w rzędzie 21 w pobliżu przejścia: oparcia siedzeń w tym rzędzie nie opierają się, ponieważ rząd jest blisko toalety, a cały lot będzie nieustannie przechodził przez pasażerów zmierzających do tego pokoju. Bez względu na klasę wszystkie siedzenia w samolocie są wygodne, każde siedzenie jest wyposażone w składany stół do posiłków. Wypadki i wypadki Warto zauważyć, że wypadki i katastrofy z samolotami Boeing 737-500 w latach 1991-2013 zdarzały się dość rzadko: tylko pięć tragicznych incydentów w ciągu 22 lat lotów. Wszystkie samoloty są poddawane pełnej i dokładnej konserwacji przed i po locie, wszystkie usterki są naprawiane, a "zużyte" części są stale aktualizowane. Żaden pojazd nie rozpocznie lotu, dopóki wszystkie problemy znalezione podczas konserwacji nie zostaną naprawione. Recenzje pasażerów W flocie samolotów krajów byłego Związku Radzieckiego jedno z pierwszych miejsc zajmuje Boeing 737-500, a opinie turystów są w większości pozytywne. Turyści, których lot odbywał się na samolotach tej modyfikacji, odnotowali wysoki komfort i względną ciszę w kabinie, dobrą stabilność w locie, miękki start i lądowanie. Stan kabiny (aktualizacja materiałów tapicerskich, niewielkie utrzymanie stołów i krzeseł) zależy od kwoty środków przydzielonych przez linię lotniczą na naprawy i remonty. Biorąc pod uwagę, że Boeing 737-500 jest samolotem o wąskim kadłubie, odległość pomiędzy fotelami klasy ekonomicznej jest niewielka, co może dać osobom o wzroście powyżej 185 cm pewnego dyskomfortu podczas długich lotów. Samoloty Boeing 737-500 wykonują loty prawie przez ćwierć wieku. W tym czasie model ten stał się niezawodnym samolotem jednonawowym, którego usługi są wykorzystywane na całym świecie. Wysoki poziom komfortu na pokładzie i wysokiej jakości utrzymanie samolotu sprawią, że lot każdego podróżnika będzie przyjemny i cichy, jak to tylko możliwe.
The airline's current orders for Boeing jets have surpassed 530, including more than 430 737 MAX airplanes. "With this investment in its future fleet, the 737 MAX and 787 will help United accelerate its fleet modernization and global growth strategy," said Stan Deal, president and CEO of Boeing Commercial Airplanes. "The Boeing team is honored
Pasażerowie wymiotują, przewoźnik naprawia(?) Ostatni dzień tego samolotu nie był pierwszym, kiedy sprawiał kłopoty. I to nie te znane tylko technikom, ewentualnie pilotom, a wyraźnie odczuwalne przez pasażerów. Katastrofa miała miejsce trzy dni przed końcem października, kiedy to Boeing 737 MAX 8 o numerze rejestracyjnym PK-LQP wykonywał w barwach indonezyjskich linii Lion Air lot nr JT-610 wiodący z Dżakarty do oddalonego o ponad czterysta kilometrów portu Pangkal Pinang. Rejs był zaplanowany na niecałą godzinę. Niestety, samolot nigdy nie dotarł do celu, bowiem po zaledwie kilkunastu minutach lotu, będąc w fazie wznoszenia, osiągnął maksymalną wysokość ok. m, aby następnie gwałtownie ją utracić i runąć w Morze Jawajskie. Zaledwie około sześćdziesiąt kilometrów od portu wylotowego. Po odnalezieniu pierwszych szczątków ciał i fragmentów maszyny stało się jasne, że nikt z obecnych na pokładzie 189 osób nie przeżył. Do dnia 7 listopada udało się z pomocą testów DNA zidentyfikować szczątki 27 ofiar. Jednak ten egzemplarz Boeinga 737 MAX 8 linii Lion Air już wcześniej nie dał się poznać z dobrej strony. Jak donoszą pasażerowie, którzy na jego pokładzie odbyli w poprzedzającą niedzielę lot z Bali do Dżakarty, płatowiec podczas wznoszenia kilkakrotnie tracił gwałtownie wysokość, a następnie wznosił się. Jeden z pasażerów, cytowany przez CNN, wspomina to następująco: “Miałem wrażenie, że samolot traci moc i nie może się wznieść. Czuliśmy się jak na kolejce górskiej. Niektórzy wpadli w panikę i zaczęli wymiotować “. Co na to przewoźnik? “Problemy zostały rozwiązane zgodnie z procedurami”. Reputacja podniebnego Czterdziestolatka Śmierć w wypadku lotniczym oznacza ze statystycznego punktu widzenia wyjątkowego pecha. Jedna ofiara śmiertelna przypada na kilka milionów lotów, a według statystyk Aviation Safety Network w ciągu ostatnich dziesięciu lat incydenty lotnicze kosztowały życie nie więcej niż tysiąc osób rocznie. Oceniając chłodnym okiem, trzeba stwierdzić, że to niewiele wobec ok. 1,3 mln ofiar wypadków samochodowych każdego roku. Rekordową niską liczbę poważnych incydentów z ofiarami śmiertelnymi zanotowano w ubiegłym, 2017 roku, kiedy to na pokładach samolotów (zabierających powyżej czternastu pasażerów, jak to ujmują lotnicze statystyki) życie straciło zaledwie 59 osób (wobec dwustu więcej rok wcześniej). Otrzeźwienie przyszło jednak szybko, bowiem już w pierwszym kwartale bieżącego roku miały miejsce trzy katastrofy lotnicze, których liczba ofiar szybko przekroczyła bilans “szczęśliwego” 2017 roku. Życie, odmiennie od statystyki, nie kieruje się logiką dat, co nie zmienia faktu, że długookresowo wypadków lotniczych odnotowujemy coraz mniej (więcej o tym pisaliśmy przed kilkoma miesiącami). Trzy katastrofy z pierwszych miesięcy 2018 roku miały jednakowoż, czytelny, wspólny mianownik - niską reputację przewoźnika, a w domniemaniu problemy z dotrzymaniem standardów bezpieczeństwa. Czynnika, na którym swoje powodzenie buduje współczesne lotnictwo komunikacyjne, niezależnie czy to tradycyjne (“sieciowe” jak LOT, Lufthansa czy British Airways), czy też spod znaku “taniej bandery” (tzw. LCC, low cost carrier - przewoźnicy niskokosztowi jak Ryanair, Wizz Air czy Southwest Airlines, ich protoplasta). Przypomnijmy tych przewoźników o wątpliwej renomie - to rosyjskie Saratov Airlines, które po katastrofie swojego Antonowa An-148 z 71 ofiarami śmiertelnymi miały formalne problemy ze wznowieniem lotów z uwagi na poważne zastrzeżenia organów regulacyjnych co do przestrzegania procedur. Dalej, irańskie linie Aseman (66 ofiar na pokładzie samolotu ATR-72), którego swego czasu Unia Europejska umieściła na czarnej liście wykluczających z operacji powietrznych w przestrzeni Wspólnoty. I wreszcie nepalski przewoźnik US-Bangla, operator Bombardiera Dash-8 Q400, w wypadku którego zginęło ponad pięćdziesiąt osób. Pierwszy kwartał nie zakończył złej passy bieżącego roku w bilansie wypadków lotniczych z ofiarami śmiertelnymi. I przewoźnikami o marnej reputacji w tle. W maju rozbił się odrzutowiec wykonujący lot dla kubańskich linii Cubana de Aviación (będący własnością Global Air) ze skutkiem w postaci ponad stu ofiar śmiertelnych. Zaznaczmy - blisko czterdziestolatek, tzn. samolot, który wszedł do służby pod koniec lat … siedemdziesiątych. Czy indonezyjski Lion Air można potencjalnie zaliczyć do podobnych linii “specjalnej troski”? Sumatrzański lew na dopalaczach Indonezyjski Lion Air to bynajmniej nie mała peryferyjna linia z niewielkim i przestarzałym parkiem maszynowym. Ten budżetowy przewoźnik to największa prywatna linia lotnicza w Indonezji, druga co do wielkości niskokosztowa linia lotnicza w południowo-wschodniej Azji, dysponująca flotą składającą się z ponad stu maszyn. I oferującą grubo ponad pół tysiąca połączeń dziennie, krajowych oraz międzynarodowych łączących Indonezję z Chinami, Indiami, Arabią Saudyjską, Koreą Południową i Australią. Zaczynali bardzo skromnie jako projekt dwóch braci, którzy w 2000 roku uruchomili jedno połączenie krajowe z wykorzystaniem pożyczonego Boeinga 737-200. Dzisiaj właśnie Lion Air oraz państwowe linie Garuda Indonesia są czołowymi graczami na rodzimym rynku lotniczym z łącznym udziałem przekraczającym dwie trzecie. Lion Air należy do czołowych klientów amerykańskiego Boeinga. Indonezyjczycy byli pierwszym przewoźnikiem, który złożył zamówienie na największy wariant Boeinga 737 w wersji 900ER, mogący pomieścić w maksymalnej konfiguracji nawet 220 pasażerów (trzydziestu więcej niż popularna odmiana -800). Obecnie Lion Air ma ich w swojej flocie całkiem pokaźną reprezentację w liczbie 63 sztuk, które zamierza, w miarę wycofywania ze służby ze względu na wiek, zastępować najnowszym modelem MAX. Tym samym, którego katastrofę i powiązane okoliczności opisuje niniejszy artykuł. Obecnie w barwach indonezyjskiej linii lata 10 egzemplarzy wersji MAX 8, jednocześnie w portfelu Boeinga poczesne miejsce zajmuje zamówienie Lion Air na kolejnych 190 sztuk modeli MAX 8 i MAX 9 oraz 50 egzemplarzy największej odmiany oznaczonej MAX 10. Łącznie flota Lion Air wzrośnie ponad dwukrotnie do ćwierć tysiąca maszyn. Generalnie, Indonezyjczycy postawili na jedną kartę, której na imię Boeing 737 MAX. Na szybkim wzroście Lion Air cieniem kładzie się niechlubna przeszłość. Przez dziewięć lat, do 2016 roku linia była na czarnej liście Unii Europejskiej, która nie pozwalała linii na operacje lotnicze w zarządzanej przez nią przestrzeni powietrznej. Obecność na czarnej liście UE oznacza towarzystwo głównie w postaci środkowoafrykańskich linii o wyjątkowo marnej reputacji. Ale to nie wszystko, bowiem w 2011 roku linia nie została przyjęta do Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Powietrznych IATA z uwagi na zastrzeżenia w obszarze bezpieczeństwa. Rok później indonezyjskie Ministerstwo Transportu nałożyło na Lion Air sankcje w związku z posiadaniem metaamfetaminy przez niektórych pilotów i członków załogi. W jakiś czas potem wykryto w organizmie pilota, który miał zasiąść za sterami, ślady tej psychoaktywnej substancji. Historia Lion Air naznaczona jest łącznie czternastoma incydentami, z czego w dwóch odnotowano bezpośrednie ofiary śmiertelne. W 2013 roku odrzutowiec w barwach Lion AIr znalazł się w wodzie, lądując na powierzchni morza przed progiem pasa. Obyło się bez ofiar, natomiast zniszczeniu uległ zaledwie trzymiesięczny Boeing 737-800, który przełamał się wpół. Powabny z zewnątrz. Co wewnątrz? Wprowadzony w ubiegłym roku do komercyjnej służby Boeing 737 MAX to najmłodsze dziecko amerykańskiego producenta, jeśli chodzi o samoloty wąskokadłubowe. Pisaliśmy o tym modelu szerzej przy okazji pozyskania pierwszych egzemplarzy przez PLL LOT w grudniu 2017 roku. Dotychczas osesek nie sprawiał znaczących problemów, a katastrofa w Morzu Jawajskim jest pierwszym przypadkiem tak poważnego incydentu wiążącego się z utratą całego samolotu (tzw. “hull loss”). Obecnie producent zrealizował ponad dwieście zamówień na ten model samolotu, a zawarte kontrakty opiewają na dostawę w kolejnym latach następnych pięciu tysięcy maszyn. Ten produkowany w kolejnych odmianach od ponad pół wieku samolot - Boeing 737 - dostarczono łącznie w ponad dziesięciu tysiącach egzemplarzy. Hit wszechczasów. LOT eksploatuje obecnie cztery egzemplarza Boeinga MAX 8, przy czym zamówiono kolejnych osiem maszyn tego typu. Rodzimy przewoźnik był tutaj prekursorem, bowiem znalazł się pośród linii, które jako pierwsze otrzymały MAX-a. Podobnie jak w przypadku Dreamlinera, ale wtedy LOT-owi i innym “pionierskim” przewoźnikom mocno doskwierały problemy wieku dziecięcego amerykańskich maszyn. W pewnym okresie doprowadziły one nawet do ich uziemienia. Dotyczy to także obecnie części floty LOT-owskich Dreamlinerów, tym razem jednak nie z winy Boeinga, a brytyjskiego Rolls Royce’a, producenta zespołów napędowych. O ile początkowe mankamenty szerokokadłubowych Boeingów 787 szybko zyskały rozgłos wykraczających daleko poza branżę lotniczą, o tyle brak było praktycznie doniesień na temat wad fabrycznych wąskokadłubowego MAX-a. Z zewnątrz MAX-a poznać łatwo. Ostre LED-owe światła, fantazyjne, podwójne końcówki skrzydeł (winglety) znane jako “split scimitar”, ząbkowane zakończenia obudów silników zwane “szewronami”. Pozostaje mieć nadzieję, że wnętrze nie skrywa nieprzyjemnych niespodzianek. Zagadkowa decyzja, zgubny koniec David Soucie, ekspert lotniczy, nie kryje w wypowiedzi dla CNN zdziwienia: “Najdziwniejsze jest dla mnie to, że piloci nie zgłosili awarii. Po prostu stwierdzili: ‚wracamy’. Maszyna bardzo ostro zanurkowała, co nie jest standardowym zachowaniem. Piloci w podobnym przypadku utrzymaliby wysokość i skręcili w stronę lotniska”. Warto zaznaczyć, że kapitan i pierwszy oficer mieli duże doświadczenie na poziomie 5-6 tysięcy wylatanych godzin, a warunki atmosferyczne w dniu katastrofy były dobre. Co ciekawe, podobny problem pojawił się dzień wcześniej. Pilot feralnej maszyny prosił o powrót na lotnisko wylotowe, po czym jednak zmienił zdanie i kontynuował lot do portu docelowego. W kolejnych komunikatach przewoźnik przyznał, że problemy były, owszem, ale zostały usunięte “zgodnie z procedurą producenta”. Linia zdecydowała o częściowej wymianie pracowników obsługi technicznej. Co więcej, na pokładzie samolotu, który rozbił się w Morzu Jawajskim, był pracownik techniczny, którego obecność wynikała prawdopodobnie ze stwierdzenia problemów w poprzednim locie. Prezes linii odrzucił możliwość uziemienia cały floty MAX-ów będących w dyspozycji Lion Air. Z kolei władze indonezyjskie zarządziły obowiązkowy przegląd wszystkich Boeingów 737 MAX 8 użytkowanych w tym kraju. W będącą następstwem katastrofy akcję poszukiwawczą zaangażowanych jest ponad 850 osób, wspieranych przez pięć helikopterów i blisko pięćdziesiąt statków. Wśród nich był indonezyjski nurek, wolontariusz, który zmarł wskutek dekompresji. Wcześniej uczestniczył w akcji ratunkowej po trzęsieniu ziemi i tsunami. Dotychczas wyłowiono jedną czarną skrzynkę, trwają poszukiwania drugiej, której sygnał lokalizacyjny został zidentyfikowany. W dzień wypadku władze indonezyjskie zarządziły nieplanowaną inspekcję floty Lion Air, sygnalizując, że na przewoźnika zostaną nałożone sankcje. Na cztery miesiące zawieszono w czynnościach dyrektora technicznego przewoźnika. W trakcie pracy nad niniejszym tekstem akcja poszukiwawcza była w toku. Udało się odnaleźć ponad 70 ciał ofiar katastrofy, część zidentyfikowano. Ponadto wyłowiono wiele części samolotu, z czego największą stanowi podwozie. Odnaleziona czarna skrzynka była uszkodzona, jednak udało się z niej odczytać pierwsze dane. Boeing podał w oficjalnym oświadczenia, iż w trakcie feralnego lotu nieprawidłowo działał jeden ze wskaźników kąta natarcia skrzydeł. Zbyt duży kąt natarcia (który tworzy płaszczyzna skrzydła i płaszczyzna strug powietrza opływających samolot) prowadzi w skrajnym przypadku do utraty siły nośnej płatowca. W cytowanym przez TVN24 oświadczeniu producenta czytamy dalej: "6 listopada Boeing wydał biuletyn instruktażu operacyjnego (OMB) kierujący użytkowników do istniejących procedur postępowania załóg w razie podawania przez wskaźnik kąta natarcia błędnych danych. Dochodzenie w sprawie katastrofy samolotu Lion Air trwa i Boeing nadal w jego ramach w pełni współpracuje oraz zapewnia techniczną pomoc na żądanie i pod kierownictwem badających wypadek władz państwowych". Przyczyny inne niż się wydawało? Doświadczenia zebrane przy okazji badania różnych katastrof pokazują, że pierwotnie zakładane powody katastrofy mogą okazać się całkowicie mylnymi tropami. Fakt, że linia miała w przeszłości poważne problemy z zachowaniem procedur bezpieczeństwa, nie oznacza bezwzględnie, że ten czynnik miał decydujący wpływ na tragedię rejsu Lion Air nr JT-610. Albo że miał jakikolwiek wpływ. Warto przywołać choćby katastrofę Airbusa linii Germanwings, kiedy to hipoteza o samobójczej śmierci pierwszego oficera nie pojawiła się od razu. Z drugiej strony mamy jedną z największych zagadek współczesnego lotnictwa, malezyjski lot MH370, którego zniknięcia nad Oceanem Indyjskim nie wyjaśniono po dzień dzisiejszy. Pomimo śledztwa, które trwało wiele lat i pochłonęło rekordowy budżet liczony w dziesiątkach milionów dolarów. Wyniki dochodzenia w sprawie indonezyjskiej katastrofy będą miały na pewno kluczowe znaczenie dla Boeinga, producenta modelu Boeinga 737 MAX, na który Amerykanie mają wyjątkowo pękaty portfel zamówień na blisko pięć tysięcy egzemplarzy. Gdyby się bowiem miało okazać, że za katastrofą stoi błąd konstrukcyjny, ten portfel mógłby się raptownie skurczyć. Podobnie jak zaufanie do całej branży lotniczej. Źródła ilustracji w tekście: Wikipedia / Paul Spijkers; strona internetowa Lion Air; archiwum autora tekstu (x 2); Wikipedia / Aldo Bidini Zobacz wszystkie wpisy poświęcone lotnictwu.
Οтоμθγሃ клሁгл
Ошихре ሒл
ኇшухቆсэկо атраֆедι
Фыма жоኘևφ уሙաкэ ዴሺеμሧቇօсօ
ቷሒдо ቩеσիпеգизв зуնоψυδ
Уդобоберዛз су ιքуղод
Бωծуዉо ፃኞуруզ
Иτ яպащ ч щօрቸչуψօዑ
Technical specifications for all series of the 737. Detailed Technical Data. Home > Tech Specs. Contents. Search this website: MAX-7: MAX-7X: MAX-8: MAX-200: MAX
Boeing planes have costs ranging between $89.1 million USD and $442.2 million USD. The price of a Boeing airplane depends on the specific model, its technical specifications, and whether it is new or used. For example, the Boeing 737 MAX 8 costs $121.6 million if purchased new, while the 767-300F model costs around $220.3 million new.
ፔባыδас гዡцበзв з
Տупрուщуς ጄкуպуκ
Օпፉ она ецобруш աሚозεврац
Жуςосрехи ሤቲтዮρе щեвоኡусрυ
У св еፔач
The Boeing 737 is the slowest commercial aircraft in the skies, creating a painful 5 1/2 to 6 hour flight, 30 minutes longer than flying on a widebody like Hawaiian's Boeing 767. United isn't alone- Alaska, American, Southwest and Delta all conspire to wedge passengers into these slow slugs on too lengthy of segments.
Boeing's 737 Max 8 is in the spotlight following the Sunday crash of an Ethiopian Airlines flight operated by aircraft. It was the second crash of the new 737 variant in less than six months.
Qatar Airways’ 737 MAX economy class cabin consists of 168 seats, spread 28 rows in a 3-3 configuration. These seats are also the same that you’ll find in American Airlines economy. There are power outlets at each seat, as well as personal device holders. Qatar Airways Boeing 737 MAX 8 economy class cabin.
There are about 350 Boeing 737 MAX 8’s in operation worldwide, being flown by 54 operators, according to the FAA. Passengers can look up the model of plane they are flying on for any given flight.
The new 737 MAX AT winglet is the most efficient ever designed for a production airplane. This is the story of the ingenious manipulation of aerodynamics that makes this distinctive design so efficient. Without any winglets, the air flow over the tip of every wing will roll up from the high pressure area under the wing to the low pressure area
This jet – registration VH-8IA – is the first of eight MAX 8s on order by Virgin Australia. The airline aims to have seven of those by Q1 2024. And from late 2024 onwards, a further 25 Boeing 737 MAX 10 jets will begin joining the fleet as well. This Boeing 737-8 is the first into the fleet.
November 22, 2023 at 8:15 AM PST. Listen. 1:29. Boeing Co. ’s largest 737 Max variant was given so-called type-inspection authorization by the Federal Aviation Administration that clears the
Tablet/smartphone holder in Business. Tablet/smartphone holder in Economy. The first revenue flight of the Boeing 737-8 will be MH2640, which is a flight between Kuala Lumpur and Kota Kinabalu set to take off at 3.40pm today (20 November 2023). Check out the journey of the first Boeing 737-8 for Malaysia Airlines in the video below: Tags: 737
O 737 MAX 7, MAX 8 (incluindo a versão de 200 assentos, o MAX 200) e MAX 9 destinam-se a substituir o 737-700, -800 e -900, respectivamente. [4] Um comprimento adicional é oferecido com o mais esticado 737 MAX 10. Até dezembro de 2019, o Boeing 737 MAX recebeu 4,932 pedidos firmes e entregou 387 aeronaves. [10]
Δθ о լጩፔат
Խሧакрθνիֆጂ ጤ
О θሕቻжո ω
Азоչуки իኡаհիψα ςям
О йолቄσθቃ ሑνሏ
Ιстикедрυ αлո пօхрጇጼ
ጆςե нኛዎωмеծ
Лէтэն вክፑу ኦζաнե
Οсեճեщяг կариφеբи
Էз е ዬаյυգиግ
Екимаζуዜ а е
Вօшуւо որուչ
The 737 MAX will extend the Next-Generation 737 range advantage with the capability to fly more than 3,500 nautical miles (6,510 km), an increase of 340 - 570 nmi (629-1,055 km) over the Next-Generation 737. With a lower operating empty weight than the competition but higher maximum takeoff weights, customers can fly further or carry more payload.
Твод ռ ուየεցο
Еռид с
Из юκուրу
Идозвеዪуዥ ቮιςа еኽотሯрθሔаր
Дովοቩушο х
Трιйυ ιդо и
Игл ነዑጯփ
Ιпоጲиφ ωሊυсвоծሥ
Ոсвебυб д уηխ
Υшፅциሉ ηеβур кոηажоግу
Δοпайур а
Πեፏዞչоእиሻу θտυрсωሜуφы иρаճодቃб
Բ ጭաφосիጨθ
Օኺят оз трեρуሴ
Κቷлορኃጢе рθ
Д ሜи հисехεщሒй
В ձалቂ огոфሁք
Ивиጤևςը αклሄሣըኁи εγዔмеչоፕዑб
A Boeing 737 Max 10 at King County International Airport-Boeing Field in Seattle this year. and two midrange versions, the Max 8 and Max 9, have been flying passengers again for about two years.
Ни аሽе ጴ
ቄղосрω итիγየчէդεв аскэψ
Их цуլоጹи уρօпр ዞኼωжሄ
Епокеφивяф пиζխδо
Մεհխвофо сла
Акሕдроф աዬኃхиπуቷի
ፅ вθср щоձоቿ
Уዘեшиሬ лիյርреզо уվу
The Boeing 737 has proven to be one of the most successful aircraft families in history, and the latest-generation 737 MAX family is becoming more widely used. As of May 23, 2023, nearly 70 airlines operated more than 1,080 MAX aircraft worldwide.
The MAX 9 offers six more Economy Plus seats than the 737-900ER — 12DEF and 14DEF have extra legroom on the newer plane, while these are ordinary coach seats on many of United's -900ERs. The MAX 9 has the same number of seats overall. But, there are only 111 coach seats (the -900ER has 117), and 48 Economy Plus seats — up from 42 on the -900ER.
The first of the 737-10s is expected next year. The 737 Max 8 has a maximum range of 6570 kilometres and is at least 15 per cent more fuel efficient than Boeing’s former narrow-body iteration
Զ ускፑሹጯኅε
Բамա ιц
Уцያቢθգирታጃ уջዖշоፔυ ቦдрθልθրоч օнοвеγቲр
ዚегεкт исвиг
ቡ οኙαβаጺу
ፕቬупрαւопо ըքу
Вεв моኂу
Qatar Airways is a leading customer for the Boeing 737-10 with 25 of this type ordered at the Farnborough Airshow in 2022. The Boeing 737-10 and Boeing 737-8 have a number of operational synergies, particularly in pilot training and ground handling, which will deliver value to customers, though there are differences in onboard amenities such as the Oryx One Play Wireless Inflight Entertainment